Placek bananowy

Strasznie zaniedbuję bloga, ale naprawdę ostatnio nie wyrabiam. Poprzedni tydzień mnóstwo rzeczy działo się w pracy, zmęczenie dało się ostro we znaki i przyplątała się choroba. Cały zeszły weekend przeleżałam w łóżku, leczyłam i kombinowałam jak gorączkę wysłać na księżyc. Za to ten tydzień tak zleciał, że znowu mam te myśl, kiedy patrzę w kalendarz: "O Boże to już 5!". Za chwilę zostanie nam 4 miesiące do ślubu. Zacznie się zapraszanie gości, szukanie garnituru, ustalanie menu i takie tam. Duża rewolucja, czas ucieka, ale na szczęście większość rzeczy już ogarnięta. Muszę teraz tylko ogarnąć bieliznę, obrączki wybrane, więc jest nieźle. Niedługo zacznie się też więcej pracy, więc ja nie wiem jak ja to wszystko ogarnę...

Dzisiaj już ostatki. Krótki ten karnawał w tym roku, ale on w końcu nie jest dla mnie, więc może się kończyć ;) W czwartek ile zjedliście pączków? Ja 2... na razie. Jutro lecę do babci na domowe pączki babuni i pewnie znowu popłynę! Trzeba się od poniedziałku wziąć w końcu za odchudzanie i ćwiczenia, bo się w kieckę nie zmieszczę ;) Za to w domku, wczoraj zamarzyło mi się coś bananowego. Padło na przepis od Leny w zmodyfikowanej wersji. Wyszło pachnąco, smacznie i po prostu pycha! Polecam na weekend i ostatki :)

Placek bananowy 



Składniki:
Ciasto:
5 bananów
2 jajka
200 ml mleka
1/3 szklanki oleju
pół szklanki cukru
350g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
80g rodzynek

Kruszonka:
100g masła
100g mąki pszennej
5 łyżek wiórek kokosowych
3 łyżki cukru

Przygotowanie:
3 banany rozgniatamy widelcem, dodajemy jajka, mleko, olej i cynamon. Mąkę pszenną mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia i gałką muszkatołową. Do suchych składników dodajemy mokre i wszystko mieszamy aż składniki się połączą. Dodajemy rodzynki i dwa pozostałe banany pokrojone w plastry. Przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Masło rozpuszczamy i studzimy. Do chłodnego masła dodajemy cukier, mąkę, wiórki kokosowe i mąkę. Mieszamy aż składniki się połączą i wykładamy kruszonkę na wierzch ciasta. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i pieczemy ok. 40-50 minut. Smacznego!




, , , , , , , , , , ,

Komentarze

43 komentarzy:

  1. Wszystko co bananowe jest dobre, więc Twoje ciasto też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobnie z czasem: zasuwa bez opamiętania, dzień za dniem mija, a ja biegnę...
    To teraz w biegu łapię ciacho i już mnie nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio znowu polubiłam banany, więc zabieram Ci to ciacho<3
    Mnie też ta szybko czas leci, nawet nie wiem kiedy;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Banany kocham, więc to ciasto dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodko i smacznie kończysz ten karnawał. Chętnie bym się poczęstowała takim bananowym plackiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu chyba każdy z nas tak czasem ma, że zegar zapędza jak rakieta. A ciacho mi się podoba już z samego składu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zjadam 3 ale na tym koniec:D
    fajny przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O dziwo u mnie pączek był jeden :P
    A ciacho fajne wyszło, lubię smaki bananowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj też mam tak, że z chęcią bym dobę wydłużyła i to bardzo. Ale niestety się nie da. Pyszne ciacho :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam że tylko u mnie zegar ostatnio przyspieszył ;) Od jakiegoś czasu i ja jestem fanką ciast bananowych, twoje wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam banany, dlatego taki placek zjadłbym chętnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w tym roku zjadłam trzy pączki, ale odrobiłam je z Chodakowską :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też czas szalenie ucieka... Taki los ;) a ciasto pyszne, nim można umilić sobie każdą minutę, nawet tę, która umyka niepostrzeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasu brak to prawda... ale to ciacho zasługuje na dłuższą chwilę uwagi z filizanką dobrej kawki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochaniutka rozumiem, że nie masz czasu ale na pewno za jakiś czas znajdziesz chwilę wytchnienia :) Szybciutko się regeneruj i nie choruj tak często :) A placek to istna bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciasto mega! Lubię bananowe smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś nie lubiłam bananów w wypiekach, teraz je uwielbiam. Co do ślubu, to ja w kwietniu mam 9 rocznicę, ale mimo upływu lat nadal pamiętam ten gorący czas. W sumie fajny okres, więc ciesz się nim i staraj nie stresować.

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie do bananowych wypieków nie trzeba zapraszać! Biorę w ciemno <3
    A ze ślubem i przygotowaniami na pewno dacie rady! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja ostatnio też jestem przerażona, jak strasznie ucieka czas. kilka dni przeleżałam w łóżku w towarzystwie grypy i mam wrażenie, że blog trochę zapadł w mały, zimowy sen :) plackowi bananowemu jednak nie odmówiłabym, bo uwielbiam banany w każdej ilości i o każdej porze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochaniutka - szybciutko wracaj do zdrówka. Może popijaj macierzankę? Ona jest dobra na takie choróbska, no i kanapki z czosnkiem ale tylko tym polskim.

    Dlaczego nie lubisz ciecierzycy? W jakiej postaci ją jadłaś? ;) Może spróbuj pasty z ciecierzycy i suszonych pomidorów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja lubię takie bananowe ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się,że smakowało:)
    Ja miałam wrażenie,że poprzedni tydzień się nie kończy,jakby czas stanął,wszystko przez grypę...

    OdpowiedzUsuń
  23. jak z bananami to my zawsze chętnie zjemy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Banan dał takie zapach, że do mnie doleciało :)

    OdpowiedzUsuń
  25. smakowity placek. zjadłabym!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham wszystkie ciasta bananowe ! Poproszę o kawałeczek tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Blog nie jest najważniejszy! Pamiętaj, ślub to wyjątkowy czas i to nieuniknione, że Cię pochłonął :) Mam nadzieję, że teraz będzie ze zdrowiem okey i wpadniesz w dalszy wir przygotowań weselnych! :)
    Placek bananowy? Dla mnie raj <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Będę wdzięczna za pochwały i krytykę.
Pozdrawiam!
Magda