Kluski leniwe

Ostatnie dni były ciężkie. Intensywnie pisałam pracę magisterską, która o dziwo ma się ku końcowi. W końcu odetchnę, bo ten temat spędzał mi sen z powiek. Jeśli promotor zaakceptuje magisterkę to potem zostaną cztery egzaminy. Trzy z nich mogą być masakryczne, ale muszę dać radę :)

No cóż... moja dieta naprawdę mi już doskwiera, w dodatku dobija mnie brak czasu i motywacji do siedzenia w kuchni. Dlatego dzisiaj bardzo klasycznie, nudno, ale smacznie :) Uwielbiam kluski leniwe, chociaż jak się je przynajmniej dwa razy w tygodniu, to nawet one nie bardzo już wchodzą ;) Jednak coś jeść muszę, więc oto przepis na najprostsze kluski leniwe, niektórzy nazywają je pierogami :) Jak kto lubi, jak kto woli! Dla leniuszków, którzy chcą zjeść fajny obiad w szybkim czasie lub tych, którzy po prostu je uwielbiają za ich prostotę :)

Kluski leniwe


Składniki:
500g białego sera
1 czubata szklanka mąki pszennej
2 jaja
sól
cukier

Przygotowanie:
Ser przeciskamy przez praskę i przekładamy do miski. Dodajemy mąkę, jajko i pół łyżeczki soli. Zagniatamy ciasto tak aby wszystkie składniki połączyły się, jeśli ciasto jest zbyt luźne, dodajemy więcej mąki. Ciasto dzielę na porcje, z każdej wałkuje gruby wałek jak na kopytka i kroje na kluski. Bierzemy duży garnek i zagotowujemy wodę, wrzucam kluski do wrzątku i gotują aż wypłyną (ok. 4 minut). Wyjmujemy łyżką cedzakową i podajemy na talerzu posypane cukrem. Smacznego!


, , , , , , ,

Komentarze

39 komentarzy:

  1. Lubię kluski leniwe. Ale właśnie, żeby je urozmaicić zrobiłam z dodatkami (przecier pomidorowy i szpinak).
    P.s. Życzę Ci wytrwałości i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiamy!!
    mała potrafi zjeść porcje większą od mojej, ale faktycznie, po takiej częstotliwości to chyba każdy miałby ich dość:)
    ja do moich dodaje jeszcze garść ugotowanych ziemniaków
    Trzymam kciuki i powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam Madziu kciuki za pomyślne decyzje promotora. Leniwe....cudne, bardzo lubię i często się nimi ratuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kciuki już zaciśnięte a kluski takie chętnie bym podjadła z dodatkiem bułki tartej, palce lizać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię, szczególnie z dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nazywamy je pierożkami :) Mam dziś na obiad,:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiesz, jak mi się marzą takie kluski! Ale jestem za leniwa, żeby je zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię i chętnie bym sobie tą porcję przywłaszczyła :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kluski leniwe są wyśmienite, na słodko, czy nawet z sosem :o

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam leniwe i kojarzą mi sie zawsze z dzieciństwem :) tlumacze sobie zawsze ze dlatego leniwe, ze nie chce sie robic pierogow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z perspektywy czasu pisanie i obrony pracy magisterskiej jest nawet przyjemne;) A kluski leniwe na kolacje to najlepsze jedzenie. Czuję się po nich lekko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. już dawno leniwców nie robiłam, narobiłas mi teraz apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w domu nazywaliśmy je "serówki" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kluski leniwe, jem je najczęściej z bułka i masełkiem.
    Są pyszne, ale bym teraz je sobie zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepadam za leniwymi! Twoje wyglądają tak mięciutko, pyszniutko! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nie robiłam, a zjadłabym już :)) Pychota :))

    OdpowiedzUsuń
  17. wielkie tak dla klusek - zawsze i wszędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. pycha! :) oprócz klasycznej wersji uwielbiam je tez w tej urozmaiconej np z dynia czy szpinakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jesteś w takiej sytuacji jak ja, magisterke też mam w prawdzie na ukończeniu ale w głowie siedzi :):) a coś zajadac też trzeba :):) smaczne wyszły Ci te leniwe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki za pracę magisterską i egzaminy. Mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię leniwe ;) Powodzenia z magisterką!

    OdpowiedzUsuń
  22. Chodzą za mną już te kluchy od dawna, chyba mnie zmotywowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie na słodko raczej nie uświadczysz...

    OdpowiedzUsuń
  24. Leniwe to jest to. Chyba mało kto nie lubi (choć zdarzają się wyjątki).
    A skończona praca to już połowa sukcesu, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje ulubione z dzieciństwa kluseczki, u mnie jada się z bułka tartą

    OdpowiedzUsuń
  26. Ulubione :) choć dawno nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Będę wdzięczna za pochwały i krytykę.
Pozdrawiam!
Magda