Schabowy po nowemu

Nie jest łatwo wrócić na stare-nowe śmieci. Jak to w życiu ciągle coś nowego się dzieje. Niestety dla mnie doba jest za krótka, więc blog cały czas w uśpieniu. Kiedyś na pewno wrócę, bo tęskno mi, ale kiedy? Miało być prosto, a nie jest. Miał być szybki powrót jednak nie wyszło. Przede wszystkim zmiana pracy odbiła się bardzo na moim powrocie, bardzo dużo się działo przez ostatnie dni, miesiąc, ale co najważniejsze wszystko zmierza ku dobremu.

Na bloga wróciłam tak szybciutko, żeby pamiętać przepis na zaś. Chodzi o tradycyjne schabowe, które są inne. Dlaczego? Bo są moczone w mleku. Tak tak wiem, ten przepis znając już wszyscy, Magda Gessler ciągle opowiada o nim w Kuchennych Rewolucjach. Jednak ja długo nie mogłam się przekonać. Moczenie mięsa, w mleku, całą noc? W końcu zrobiłam, bo nadarzyła się okazja. I wiecie co? Opłacało się, bo schaboszczaki wyszły przepyszne! Polecam, szczególnie na te zimowe wieczory, kiedy trzeba się rozgrzać i najeść do syta :)

Zapomniałabym! Ostatnio towarzyszy mi pewien portal - apynews.pl. Dzięki niemu wiem, co aktualnie dzieje się na youtubie. Tak się wkręciłam w ten świat, że gdyby nie moja niezbyt telewizyjna twarz też bym spróbowała.

Schabowy po nowemu


Składniki:
0,5kg schabu
1 duża cebula
700ml mleka
sól, pieprz
jajko
bułka tarta

Przygotowanie:
Mięso myjemy i kroimy w grube plastry. Rozbijamy dobrze mięso, dzięki temu będzie kruchsze po usmażeniu. Cebulę kroimy w grube plastry. Do dużej miski wlewamy mleko, wrzucamy cebulę, a następnie plastry schabu. Przykrywamy szczelnie folią spożywczą i wstawiamy do lodówki przynajmniej na 4 godziny, najlepiej na całą noc. Na drugi dzień przygotowujemy standardowo kotlety. Osuszamy mięso z mleka, doprawiamy solą i pieprzem, moczymy w jajku i obsypujemy bułką tartą, a następnie smażymy na rozgrzanym oleju. Ja podawałam z ziemniakami i buraczkami. Smacznego!




, , , , , ,

Komentarze

2 komentarzy:

  1. Jadlam kiedys taki schabik moczony w mleku-pyszny byl:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że mimo wszystko jesteś :) Pamiętałam o Tobie i czekałam na powrót ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Będę wdzięczna za pochwały i krytykę.
Pozdrawiam!
Magda