Tiramisu bez jajek

Dwa egzaminy za mną, miejmy nadzieję, że będzie zaliczone. Czuję się dalej strasznie, te zapalenie oskrzeli nie chce w ogóle przejść. Ech takie to moje szczęście na Nowy Rok...

Ja mam dla Was dzisiaj przepyszną propozycję, która mnie zachwyciła. Zawsze robiłam tiramisu z żółtkami, a tym razem postanowiłam wykorzystać śmietanę kremówkę, która mi została. Wyszło przepyszne tiramisu! O wiele bardziej posmakowała mi ta wersja. Prosty i pyszny deser, polecam :)

Tiramisu bez jajek


 
Składniki:
paczka biszkoptów (do tiramisu)
500g serka mascarpone
200g śmietany kremówki 30%
pół szklanki cukru
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
kilka łyżek kakao
500ml gorącej wody

Przygotowanie:
Bierzemy naczynie (u mnie tortownica 25cm). Zaparzamy kawę rozpuszczalną z dwóch łyżek kawy w dwóch szklankach wody. Możemy dodać cukru, ale to nie jest konieczne. Biszkopty moczymy w kawie i układamy w tortownicy. Śmietanę kremówkę z cukrem ubijamy delikatnie ok. 4 minut mikserem. Dodajemy serek mascarpone i łyżką mieszamy do połączenia składników.  Na biszkopty wykładamy połowę masy, posypujemy kakao. Znowu układamy zamoczone w kawie biszkopty i wykładamy resztę masy. Posypujemy wierzch kakao i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Smacznego!


, , , , , , ,

Komentarze

33 komentarzy:

  1. Hmm... Tiramisu to jest coś, co uwielbiam...

    A za egzaminy trzymam kciuki, na pewno będa zdane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jadłam... Czas to zmienić ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, lubię tiramisu, też mam w planach zrobienie wersji bez jajek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znacznie lepiej niż z jajkami. i lżej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Tiramisu, i w sumie takie bez jajek bardziej do mnie przemawia. Wiem już co na weekend na wkupne przygotuję dla siory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie tiramisu uwielbiam :)) Szybkiego powrotu do zdrowia życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Tiramisu się częstuję a Ty wracaj szybko do zdrowia :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie jadłam tiramisu, nie wiem nawet czy by mi posmakowało ze względu na kawę.
    Kuruj się słoneczko i zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmmmm jeden z moich ulubionych deserów <3

    ps. zapraszam na nowego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tiramisu.
    Zdrowia życzę i pomyślnie zdanej sesji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie robiłam, muszę spróbować wg. twojego przepisu...wygląda smakowicie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, że ja nigdy tego deseru nie przygotowywałam?

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda nie robiłam nigdy tego deseru nawet z jajkami, ale Twoja wersja jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę powodzenia i zdrowia! :) ja wolę wersję z jajkami, ale taka też jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że jesteś moją pokrewną duszą, także pracuję jako dziennikarka:) Ciasto wygląda znakomicie:) palce lizać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. zdrówka!
    a tiramisu porywam:D mniammm uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepyszny deser! Ja też wolę wersję bez żółtek :) Szybkiego powrotu do zdrowia i zdania wszystkich egzaminów!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały deser i zawsze modny. Zyczę dużo zdrówka !

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest to ciasto, które mogę jeść i jeść przez cały dzień i mi się nie znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszności! Muszę zapamiętać i zrobić:D:)
    Swoją drogą - trzymam kciuki za oceny z egzaminów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też trzeci tydzień się męcze z jakimś przeziębieniem ,może twoje tiramisu by nas wyleczyło?.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla tych co nie mogą jajek to super przepis. Ja też go chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kusiciel z Ciebie!:P i zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie wyszło. Nigdy bym nie pomyślała, żeby zrobić bez jajek, a tu proszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo zdrówka i powodzenia na egzaminach :D A na Tiramisu to ja mam zawsze ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  26. To mój ulubiony deser, smakuje mi w wersji zarówno z jajkami jak i bez :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie zrobiłam i faktycznie szybkie i pyszne. Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajna wersja, na pewno wypróbuję. Ja po raz pierwszy tiramisu jadłam na słonecznej Sycylii, u pewnej przemiłej włoskiej cioci. Tiramisu było bardziej niż obłędne, ale przemiła ciocia nie chciała jednak zdradzić swej receptury:). Na pewno był tam alkohol i jakiś nietypowy gatunek kawy, może jakiś aromatyzowany. Trudno powiedzieć, ale smak był boski...:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Będę wdzięczna za pochwały i krytykę.
Pozdrawiam!
Magda