Pierniczki II

Jestem padnięta po weekendzie na uczelni. 24 godziny wykładów to stanowczo za dużo. Sesja się zbliża, a motywacji do nauki... brak. Jednak jakoś będę musiała się po świętach zorganizować i wziąć w garść, bo samo się nie zrobi.

Dzisiaj mam dla Was znowu pierniczki, z przepisu Doroty. Są rewelacyjne! Pachnące, miękkie, a po wystygnięciu tak delikatnie twardawe... Po prostu cudowne! Polecam :)

Pierniczki II


 
Składniki:
300 g mąki
100 g cukru pudru
100 g masła
2 płaskie łyżeczki sody
2 płaskie łyżeczki przyprawy do piernika
100 g płynnego miodu
2 żółtka

Przygotowanie:
Do mąki dodać masło, posiekać drobno nożem. Dodać cukier, sodę, przyprawę do piernika, miód (jeśli nie jest płynny, rozpuścić i ostudzić) i żółtko. Wyrobić jednolite ciasto. Rozwałkować na grubość ok. 2 mm. Wykrawać foremką do ludzików. Piec ok. 15 minut w 180 stopni. Ostudzić.
Dekoracja:  Czekoladę (każdą osobno) rozpuścić na parze. Każdego ludzika odwrócić do góry nogami. Rozpuszczoną czekoladą rysować reniferka pomagając sobie patyczkiem lub wykałaczką. Przykleić czerwony groszek- nosek. Mleczną czekoladą, przy pomocy wykałaczki, zrobić oczy.




, , , , , ,

Komentarze

17 komentarzy:

  1. Niech pierniczki będą dodatkiem do nauki, taka przegryzka powinna zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądają. Cóż, święta bez pierników to nie święta...

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosty przepis, w sumie wszystkie składniki mam w domu, spróbuję zrobić na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to fakt ja też po tym weekendzie muszę dość do siebie:( zaraz świeta, trzeba zrobic czy tamto, a u mnie wszystko w proszku. a do nauki to już w ogole zerowa motywacja, ale mus to mus:)
    a pierniczki pycha:) U ciebie już kolejne pierniczki, a u mnie żadnych w tym roku jeszcze nie było.

    OdpowiedzUsuń
  5. no i pysznie! Ja nie wiem, czy pierniczki będą na św, ale po na pewno ;D
    O ja.. 24godziny? Matko.. Współczuję.. Chociaż ja dzisiaj miałam od 8 do 20.. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że wypróbowałaś mój przepis :)
    Musisz trochę teraz wypocząć po tak ciężkim dla Ciebie czasie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale "pierniczysz" kochana :) Uwielbiam ten okres. I mimo, że przez pogodę nie czuję nastroju świąt, to zapachy z piekarnika poprawiają nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęłabym od tych z migdałami, a potem wzięła się za resztę :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis prościutki, a jakie piękny i smaczny efekt końcowy :) Mniamuśne więc kilka zabieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super u mnie też rusza produkcja kolejnej tury :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kochana znam ten ból. U mnie lada moment zacznie się sesja i egzaminy. Porywam kilka pierniczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie też pachnie piernikami w całym domu :) w końcu święta |!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Będę wdzięczna za pochwały i krytykę.
Pozdrawiam!
Magda